Rozstrzelani po przerwie

Wyjątkowo w niedzielę na własnym stadionie przyszło drużynie MRKS-u Czechowice-Dziedzice toczyć kolejny pojedynek o punkty, a tym razem po przeciwległej stronie lidera stanął przedostatni w stawce LKS Leśna. W premierowej odsłonie – pomimo kilku dogodnych okazji, gospodarze zdołali tylko raz znaleźć drogę do siatki, a uczynił to z rzutu karnego Łukasz Szędzielarz (17 min.).

Wyczyn swój ten sam zawodnik „skopiował” także w 56. minucie uderzeniem z „wapna”, dając swoim kolegom sygnał do bardziej skutecznych ataków. Sprawy w swoje ręce wziął wprowadzony na boisko w drugiej części Rafał Adamczyk, który w ledwie dwadzieścia minut skompletował klasycznego „hat-tricka” (67 min., 83 min. i 87 min.). Jego bramki przedzieliło jeszcze trafienie Damiana Szczęsnego (73 min. – głową), wobec czego podopieczni trenera Piotra Mrozka odnieśli wysokie zwycięstwo 6:0 (1:0).

Do niedzielnego spotkania czechowicka drużyna przystąpiła w ofensywnym ustawieniu 3-4-3 i wydawało się, że gospodarze szybko rozstrzygną jego losy. W premierowej odsłonie MRKS seryjnie marnował jednak dogodne okazje, a jedynego gola zdobył z rzutu karnego Szędzielarz, podyktowanego w 17. minucie za faul na Chrapku. Już zanim miało miejsce owe zdarzenie, podopieczni trenera Piotra Mrozka powinni przynajmniej 3 razy znaleźć drogę do siatki, jednak na samym wstępie meczu nieco precyzji zabrakło Przemykowi, a także dwukrotnie Chrapkowi. Z kolei w 23. minucie po prostopadłym zagraniu Dzionski, samotnie w „szesnastkę” wbiegł Przemyk, lecz uderzył on wprost w interweniującego Gołka. 4 minuty później po centrze z prawego skrzydła w słupek uderzył natomiast Chrapek, zaś z niecelną dobitką pospieszył jeszcze Cichura. Równo po upływie godziny gry próbę Chrapka z rzutu wolnego przed siebie „wypluł” golkiper gości, zaś przejmującego piłkę Szczęsnego zdołali zastopować defensorzy Leśnej. W 33. minucie do egzekwowania rzutu wolnego znów podszedł Chrapek, a po jego ładnym dośrodkowaniu nabiegający Sz.Jastrzębski głową z 13. metra uderzył tuż nad bramką. Przed przerwą dążący do podwyższenia rezultatu gracze lidera stworzyli sobie jeszcze jedną stuprocentową okazję, gdy po rajdzie Szczęsnego z bliskiej odległości piłkę nad poprzeczką przeniósł Przemyk.

Po zmianie stron MRKS nieco poprawił skuteczność i aż pięciokrotnie zmusił bramkarza rywala do kapitulacji, choć goli dla miejscowych powinno paść dużo więcej. Ale po kolei… W 56. minucie wchodzący w pole karne Dzionsko został nieprzepisowo powstrzymany przez Mrowca i ponownie do „jedenastki” podszedł Szędzielarz, a co prawda jego intencje wyczuł Gołek, to mocno bita futbolówka „przełamała” mu ręce i wpadła do sieci. W 59. minucie występujący tego dnia w roli środkowego obrońcy Szędzielarz mógł nawet skompletować hat-tricka, jednak jego strzał z okolic „szesnastki” odbił się od słupka i wyszedł poza linię końcową. Pomiędzy 61. a 62. minutą czechowiczanom przytrafił się moment dekoncentracji i przyznać trzeba, że przyjezdni byli bliscy kontaktowego trafienia. Wpierw bardzo ładne uderzenie Lacha z dystansu zatrzymało się na poprzeczce, zaś po chwili Kwaśny będąc tylko przed Rogalą nieznacznie spudłował. To były dwie groźne, ale jedyne tego dnia akcje ofensywne zespołu z Leśnej, który w 67. minucie wyraźnie stracił już ochotę do gry. Stało się tak za sprawą kolejnego gola MRKS-u, gdy po dograniu Chrapka sprzed linii końcowej, z bliska formalności dopełnił wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Adamczyk. W 72. minucie ten sam zawodnik z obrębu pola karnego trafił w bramkarza Leśnej, a dobitkę Szczęsnego z linii wyekspediowali obrońcy. Sześćdziesiąt sekund później po błędzie rywala piłkę przejął Żurek i choć jego próbę z boku pola karnego sparował jeszcze Gołek, to wobec dobitki głową Szczęsnego był już bezradny. W 83. minucie wynik brzmiał już 5:0, a ponownie z najbliższej niemal odległości piłkę do siatki skierował Adamczyk, korzystając tym razem z asysty Szczęsnego. Trzy minuty przed upływem regulaminowego czasu gdy Adamczyk zapisał na swoim koncie „hat-tricka”, bowiem po długim zagraniu Patronia wygrał on pojedynek „oko w oko” z bramkarzem Leśnej. Tuż przed ostatnim gwizdkiem Adamczyk mógł jeszcze bardziej okazale zaznaczyć swoją obecność na murawie, jednak po przelobowaniu bramkarza piłka odbiła się od słupka, a dobijającemu z czwartego metra Gałanowi zabrakło zimnej krwi.

Końcowy rezultat jasno wskazuje na różnicę klas pomiędzy obiema drużynami, choć czechowiczan można nieco zganić za niekiedy zbytnio „nonszalancję” w podbramkowych sytuacjach. Najważniejsze jednak, że w starciu ze słabszym przeciwnikiem udało się przetestować różne warianty gry, w skorygowanym przez trenera MRKS-u ustawieniu taktycznym. W następnej kolejce lider Ap-Sport Bielskiej Ligi Okręgowej zmierzy się na wyjeździe z LKS 99 Pruchna, a spotkanie to zaplanowane zostało na niedzielę – 13 maja (godz.16:00).

24. kolejka Ap-Sport Bielskiej Ligi Okręgowej – 6.05.2018r. /godz.15:00/
Stadion MOSiR, Czechowice-Dziedzice, ul. Legionów 145


MRKS Czechowice-Dziedzice – LKS Leśna 6:0 (1:0)


Bramki:
1:0 Szędzielarz (17 min. – z karnego), 2:0 Szędzielarz (56 min. – z karnego), 3:0 Adamczyk (67 min.), 4:0 Szczęsny (73 min. – głową), 5:0 Adamczyk (83 min.), 6:0 Adamczyk (87 min.)

MRKS: 99. Wojciech Rogala – 14. Rafał Żurek, 4. Łukasz Szędzielarz, 5. Szymon Jastrzębski – 2. Kamil Cichura (64′ Rafał Adamczyk), 7. Jakub Raszka (62′ Adrian Herok), 10. Krystian Patroń, 18. Ariel Dzionsko – 6. Damian Szczęsny, 11. Krzysztof Chrapek (86′ Dominik Gałan), 17. Michał Przemyk (79′ Wojciech Szal)
Trener: Piotr Mrozek

Leśna: 97. Adrian Gołek – 4. Andrzej Kowalczyk, 19. Łukasz Biegun, 2. Marcin Biegun, 16. Kajetan Lach – 5. Sebastian Mrowiec, 9. Wojciech Wróbel, 14. Rafał Greń (71. Filip Wierzbinka), 11. Łukasz Łodziana – 7. Mieczysław Kwaśny, 8. Maciej Krysta
Trener: Wojciech Zuziak

Żółta kartka: Ł.Biegun (17′)
Widzów: 250

Skład sędziowski: Adam Śliż oraz Krzysztof Czermak i Sławomir Kantor (KS Skoczów)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *