Lider rozgromił outsidera
Dodane przez kenzo dnia Wrzesie 10 2017 20:53:55
Po pięciu spotkaniach z bardzo wymagającymi rywalami, w których czechowiccy piłkarze zainkasowali komplet punktów wygrywając za każdym razem jedną bramką, w niedzielne popołudnie MRKS po raz pierwszy w sezonie zagrał na głównej płycie stadionu MOSiR. Naprzeciw podopiecznych Marcina Biskupa stanęła będąca w kryzysie drużyna GLKS-u Wilkowice, zamykająca ligową stawkę z zerowym dorobkiem. W jednostronnym pojedynku gospodarze pewnie pokonali outsidera rozgrywek 6:0 (4:0), a bramkowym łupem podzielili się kolejno Mateusz Żyła (2 min.), Szymon Jastrzębski (21 min. - z rzutu karnego), Rafał Adamczyk - 2 (26 min. i 39 min. - głową), Jakub Raszka (56 min. - głową) i Krzysztof Chrapek (64 min.).

czytaj więcej >>
Tre rozszerzona

Po pięciu spotkaniach z bardzo wymagającymi rywalami, w których czechowiccy piłkarze zainkasowali komplet punktów wygrywając za każdym razem jedną bramką, w niedzielne popołudnie MRKS po raz pierwszy w sezonie zagrał na głównej płycie stadionu MOSiR. Naprzeciw podopiecznych Marcina Biskupa stanęła będąca w kryzysie drużyna GLKS-u Wilkowice, zamykająca ligową stawkę z zerowym dorobkiem. W jednostronnym pojedynku gospodarze pewnie pokonali outsidera rozgrywek 6:0 (4:0), a bramkowym łupem podzielili się kolejno Mateusz Żyła (2 min.), Szymon Jastrzębski (21 min. - z rzutu karnego), Rafał Adamczyk - 2 (26 min. i 39 min. - głową), Jakub Raszka (56 min. - głową) i Krzysztof Chrapek (64 min.).


Po świetnym początku sezonu w wykonaniu ekipy MRKS-u, w sporej ilości na niedzielnym spotkaniu stawili się czechowiccy kibice. Jeszcze na dobre nie zdążyli się oni rozsiąść na swoich miejscach, a już zobaczyli akcję bramkową, bowiem w 2. minucie po krótko rozegranym rzucie rożnym Chrapka i strzale D.Kopcia, w gąszczu nóg piłka trafiła pod nogi Żyły, który z bliskiej odległości wpakował ją do siatki. Tak jak można było się tego spodziewać, goście schowali się za „podwójną gardą”, licząc jedynie na brak skuteczności rywala i szanse w kontratakach. Prowadzący grę lider tabeli, kolejną sposobność na zdobycie gola miał w 4. minucie, gdy po asyście Szczęsnego uderzenie Żyły z lewej strony „szesnastki” przed siebie odbił Grabski. Jeszcze klarowniejszą okazję kapitan czechowickiego zespołu zmarnował w 9. minucie, wówczas po świetnym zagraniu „w uliczkę” Chrapka, stanął on „oko w oko” z golkiperem GLKS-u, lecz obronną ręką z tego pojedynku wyszedł zawodnik z Wilkowic. Premierowe zagrożenie pod bramką miejscowych, podopieczni trenera Sebastiana Gruszfelda stworzyli sobie w 17. minucie i przyznać trzeba, że po centrze Frydela z prawej flanki, niewiele do szczęścia zabrakło strzelającemu głową Kupczokowi. W 21. minucie MRKS prowadził już 2:0, wszak w obrębie pola karnego Żurka nieprzepisowo powstrzymał Kolarczyk i arbiter wskazał na tzw. „wapno”, a po chwili z jedenastego metra nie pomylił się Sz.Jastrzębski. Równo pięć minut później w swoim stylu prawym skrzydłem rozpędził się Szczęsny i po minięciu trzech przeciwników, wyłożył futbolówkę na trzeci metr, skąd bez problemów do siatki posłał ją Adamczyk. W 29. minucie w sporym zamieszaniu pod bramką przyjezdnych, Żyła wycofał piłkę do Żurka, który jednak nie włożył w swoją próbę dostatecznej siły i Grabski bez trudu zażegnał niebezpieczeństwo. W 32. minucie na moment „przyspali” czechowiccy defensorzy, bowiem pozostawili oni zbyt dużo miejsca Gali i ten zdecydował się na strzał z osiemnastego metra, który nieznacznie minął słupek „świątyni' Rogali. Po 120. sekundach ponownie zaatakowali gospodarze, a po podaniu Szala uderzający technicznie z „pierwszej piłki” Sz.Jastrzębski minimalnie spudłował. W 35. minucie miało miejsce nieprzyjemne zdarzenie, bowiem w pozornie niegroźnym kontakcie z rywalem, groźnie wyglądającej kontuzji ręki nabawił się były zawodnik naszego klubu Kupczok i na stadion wezwana musiała zostać karetka. W 39. minucie kibice i piłkarze MRKS-u po raz czwarty tego dnia mogli unieść ręce w geście triumfu, albowiem po zagraniu Goli efektownie futbolówkę nad obrońcą GLKS-u przeniósł Adamczyk, a następnie „główką” przelobował on nie będącego w stanie nic wskórać bramkarza rywali. Przed przerwą obie drużyny przeprowadziły jeszcze ofensywne akcje, wpierw w 43. minucie po dośrodkowaniu Chrapka i zgraniu Szczęsnego, nad poprzeczką z bliska „główkował Adamczyk, w odpowiedzi po prostopadłej asyście Frydela, w boczną siatkę z prawej strony pola karnego trafił Jakubiec.

Od początku drugiej odsłony szkoleniowiec czechowiczan Marcin Biskup desygnował do gry trzech rezerwowych i to właśnie jeden z nich w 56. minucie wpisał się na listę strzelców. Po centrze Żyły z rzutu wolnego, na dalszym słupku piłkę głową zgrał Gola, zaś tą samą częścią ciała z czwartego metra w siatce umieścił ją Raszka. Pomimo wysokiego prowadzenia gospodarze nie rezygnowali z kolejnych prób, a pomiędzy 58. i 62. minuta dwukrotnie bliski powodzenia był D.Kopeć, jednakże najpierw po miękkiej wrzutce Szczęsnego jego „główkę” nad poprzeczkę przeniósł Górny, zaś później strzał z dystansu okazał się zbyt wysoki. Po raz szósty futbolówka do sieci GLKS-u wpadła za to w 64. minucie, kiedy to po delikatnej centrze Żyły i błędzie obrońców rywala, w dosyć ekwilibrystyczny sposób - upadając już na murawę, swojego gola zdobył Chrapek. Choć do końcowego gwizdka arbitra w tym momencie pozostawało jeszcze sporo czasu, miejscowi nie zdołali już podreperować bramkowego dorobku, aczkolwiek w kilku przypadkach graczy MRKS-u można ganić za brak skuteczności. W 69. minucie po rajdzie Szczęsnego i jego dobrym podaniu, z obrębu pola karnego znacznie przestrzelił Żyła, z kolei w 72. minucie po asyście Gałana ze stosunkowo dalekiej odległości w poprzeczkę głową wcelował Chrapek. W 88. minucie szybką kontrę nieudanym strzałem ze środkowej strefy „szesnastki” zamknął jeszcze Raszka i było to ostatnie godne uwagi zdarzenie w jednostronnej konfrontacji drużyn z przeciwnych biegunów tabeli.

Można powiedzieć, że było to spotkanie bez większej historii - czechowiczanie wyraźnie udokumentowali swoją przewagę nad będącym w głębokim kryzysie przeciwniku, chociaż przy nieco lepszej skuteczności wynik powinien być nieco bardziej okazały. Nie ma co jednak narzekać - po sześciu kolejkach MRKS umocnił się na pozycji lidera Ap-Sport Bielskiej Ligi Okręgowej, a jego przewaga nad Cukrownikiem Chybie wzrosła do czterech „oczek”. Przed podopiecznymi Marcina Biskupa kolejny intensywny tydzień, bo już w najbliższą środę - 13 września o godzinie 16:30 w ćwierćfinale Pucharu Polski na szczeblu podokręgu zmierzą się oni w "Cygańskim Lesie" z rezerwami Rekordu Bielsko-Biała, natomiast w sobotę - 16 września na wyjeździe nasz zespół o podtrzymanie świetnej passy rywalizować będzie ze Spójnią Zebrzydowice (godz.16:30).

Zapis filmowy relacji live ze spotkania >>(beskidzkapilka.pl) >>

6. kolejka Ap-Sport Bielskiej Ligi Okręgowej:

Niedziela, 10 września 2017, godzina 17:00

Czechowice-Dziedzice


MRKS Czechowice-Dziedzice
GLKS Wilkowice
6:0
(4:0)
Bramki:
1:0 Mateusz Żyła (2 min.)
2:0 Szymon Jastrzębski (21 min. - z rzutu karnego)
3:0 Rafał Adamczyk (26 min.)
4:0 Rafał Adamczyk (39 min. - głową)
5:0 Jakub Raszka (56 min. - głową)
6:0 Krzysztof Chrapek (64 min.)

Żółta kartka:
Pilch (81')

MRKS: Wojciech Rogala (74' Patryk Kopeć) – Wojciech Szal (46' Marcin Chrobak), Dawid Gola, Rafał Żurek, Dominik Kopeć - Damian Szczęsny (70' Dominik Gałan), Adrian Herok (46' Jakub Raszka), Szymon Jastrzębski, Rafał Adamczyk (46' Kamil Cichura) - Krzysztof Chrapek, Mateusz Żyła
Trener: Marcin Biskup

GLKS: Dawid Grabski (46' Damian Górny) – Piotr Kubica, Marek Kolarczyk, Kamil Krzak, Łukasz Szewczyk - Krystian Mańkus, Michał Pilch, Zbigniew Kupczok (39' Wojciech Miodoński), Adam Frydel - Kamil Jakubiec (66' Paweł Toborek), Tomasz Gala
Trener: Sebastian Gruszfeld

Skład sędziowski: Zbigniew Szymanek oraz Grzegorz Szymanek i Mariusz Szymanek (Katowice)
Widzów: 350

Pozostałe wyniki 6. kolejki Ap-Sport Bielskiej Ligi Okręgowej:

RKS Cukrownik Chybie - LKS Bestwina 0:0
LKS Błyskawica Drogomyśl - LKS Tempo Puńców 2:1 (0:1)
WSS Wisła - GKS Czarni Jaworze 2:1 (1:0)
LKS 99 Pruchna - KS Góral 1956 Żywiec 1:0 (1:0)
TS Koszarawa Żywiec - KKS Spójnia Zebrzydowice 1:1 (0:1)
LKS Metal W.G. Skałka Żabnica - LKS Orzeł Łękawica 2:5 (0:3)
LKS Pasjonat Dankowice - LKS Leśna 6:1 (3:0)

Aktualna tabela >>


Zobacz także:

Blamaż "dwójki" z beniaminkiem >>

Pucharowy awans z czwartoligowcem >>

Żywiec zdobyty, MRKS w fotelu lidera! >>