Powetowali na beniaminku
Dodane przez kenzo dnia Maj 06 2017 21:36:05
Po dwóch porażkach w identycznych rozmiarach (3:4), czechowicki MRKS na teren niżej notowanego beniaminka udał się z chęcią rehabilitacji za tamte niepowodzenia. Przez całe spotkanie z GLKS-em Wilkowice goście wyraźnie górowali nad rywalem, co udokumentowali wysokim zwycięstwem 6:0 (3:0). Dwukrotnie piłkę do siatki w sobotnie popołudnie skierował Edwin Barbosa (3 min. i 90+1 min.), a po jednym golu zdobyli Jakub Raszka (25 min. - głową), Rafał Adamczyk (31 min. - głową), Mateusz Żyła (66 min. - z rzutu karnego), oraz Dominik Kopeć (76 min.).

czytaj więcej >>
Tre rozszerzona

Po dwóch porażkach w identycznych rozmiarach (3:4), czechowicki MRKS na teren niżej notowanego beniaminka udał się z chęcią rehabilitacji za tamte niepowodzenia. Przez całe spotkanie z GLKS-em Wilkowice goście wyraźnie górowali nad rywalem, co udokumentowali wysokim zwycięstwem 6:0 (3:0). Dwukrotnie piłkę do siatki w sobotnie popołudnie skierował Edwin Barbosa (3 min. i 90+1 min.), a po jednym golu zdobyli Jakub Raszka (25 min. - głową), Rafał Adamczyk (31 min. - głową), Mateusz Żyła (66 min. - z rzutu karnego), oraz Dominik Kopeć (76 min.).


Podobnie jak miało to miejsce podczas środowego meczu w Żabnicy, czechowiczanie bardzo szybko otworzyli wynik konfrontacji, wszak już w 150. sekundzie po długim zagraniu Adamczyka samotny rajd na pełnej szybkości przeprowadził Barbosa i po wejściu w „szesnastkę” lewą stroną, uderzył mocno po tzw. „dalszym słupku”, nie dając żadnych szans golkiperowi GLKS-u. Przyjezdni tym razem nie chcieli dać rywalowi okazji na rychłą odpowiedź, a dążąc do kolejnego trafienia bliski powodzenia był w 10. minucie Adamczyk - „główkujący” tuż nad poprzeczką po kornerze Żyły i zgraniu Żurka, a także w 13. minucie Żyła, którego centrostrzał z rzutu wolnego zatrzymał się na poprzeczce. Premierowe zagrożenie zespół z Wilkowic stworzył sobie w 18. minucie, na szczęście w ogromnym zamieszaniu powstałym po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, niebezpieczeństwo dobrym wybiciem zdołali zażegnać obrońcy MRKS-u. W 20. minucie znów zaatakowali podopieczni Marcina Biskupa, a ponownie po wrzutce Raszki głową strzelał Adamczyk, jednak i w tym wypadku zabrakło mu odrobiny precyzji. 5 minut później goście dopięli już swego, zaś w rolę egzekutora wcielił się tym razem Raszka, celną „główką” z ósmego metra wykańczający miękką centrę Niemczyka z prawego sektora boiska. W 31. minucie w końcu przełamał się za to Adamczyk, bowiem skorzystał on ze zgrania futbolówki przez Żurka po wcześniejszym dośrodkowaniu Żyły z rzutu rożnego i z bliskiej odległości głową zmieścił piłkę pomiędzy słupkiem, a rękoma bezskutecznie próbującego interweniować Walasa. Po 120. sekundach nie pierwszy raz tego dnia miejscowym defensorom „urwał się” z kolei Barbosa, ale w tym przypadku jego płaskie uderzenie z prawego narożnika „szesnastki”, o centymetry minęło słupek. Napór czechowiczan trwał nadal, w efekcie czego po upływie 40. minut byli oni bliscy zdobycia trzeciej bramki, jednakże po dośrodkowaniu Żyły z rzutu wolnego, nabiegający Żurek z siedmiu metrów uderzył głową minimalnie nad poprzeczką. W 42. minucie jedna z nielicznych - ofensywnych akcji gospodarzy mogła dać im sukces, lecz po wrzutce z prawego skrzydła, próba głową Pilcha otarła się o zawodnika MRKS-u i zawisła na górnej siatce. Przed zejściem obu ekip do szatni na uwagę zasługuje jeszcze zdarzenie z 44. minuty, kiedy to po solowej szarży w obrębie pola karnego faulowany był Barbosa, który jednak ambitnie utrzymał się na nogach i uderzył „szpicem” buta w miejsce, gdzie ustawiony był golkiper GLKS-u.

Początkowy fragment drugiej odsłony należał do graczy beniaminka, a w tym czasie egzekwowali oni dwa rzuty wolne, lecz wpierw w 47. minucie J.Pilch posłał futbolówkę zbyt wysoko, a w 52. minucie z mocnym strzałem rywala poradził sobie nie mający w sobotę wiele pracy Rogala. W międzyczasie przypomnieli o sobie także czechowiczanie, bowiem w 50. minucie centrę Żyły z rzutu rożnego znów nieznacznie niecelnym uderzeniem głową zamykał Żurek. Równo po upływie godziny gry, długim zagraniem z głębi pola Barbosę „uruchomił” natomiast Ł.Jastrzębski i czarnoskóry napastnik MRKS-u znalazł się tylko przed Walasem, jednak kolumbijczyk tym razem o włos spudłował. W 62. minucie miała miejsce nieco kontrowersyjna sytuacja, bowiem po dograniu Niemczyka sprzed linii końcowej, napierający Barbosa zmusił rywali do błędu i ci wydawać by się mogło, nawet dwukrotnie skierowali już futbolówkę do własnej bramki, ale w tym momencie arbiter liniowy zasygnalizował głównemu... zagranie ręka zawodnika przyjezdnych. Żadnych wątpliwości nie było już za to w 66. minucie, gdyż po zagraniu Patronia dryblującego w polu karnym Barbosę nieprzepisowo powstrzymał Walas i arbiter bez namysłu wskazał na tzw. „wapno”, zaś po chwili z tego miejsca skutecznie wcelował Żyła. Wysokie prowadzenie dało sztabowi szkoleniowemu komfort i ten mógł sobie pozwolić na posłanie w bój wszystkich rezerwowych. Najdosadniej i bardzo szybko swoją obecność na murawie zaznaczył D.Kopeć, bo w 76. minucie odważnie zszedł z piłką na dwudziesty metr i fenomenalnym uderzeniem trafił w samo „okienko” bramki przeciwników. W jego ślady w 84. minucie starał się pójść także Herok, lecz jego strzał z bocznej strefy „szesnastki” padł łupem bramkarza GLKS-u. Już w doliczonym czasie gry MRKS ostatecznie pogrążył gospodarzy, a wszystko za sprawą rajdu Ł.Jastrzębskiego i jego płaskim dograniu wzdłuż bramki, które bez żadnych problemów do siatki z bliska skierował Barbosa.

Patrząc przez pryzmat poprzednich spotkań, czechowiczanie w Wilkowicach „podwoili” swoje bramkowe zdobycze, jednak kluczem do sukcesu była dziś bez wątpienia uważna gra w defensywie, bo w końcu nasza drużyna zdołała zachować czyste konto po stronie strat. Efektowna wygrana - miejmy nadzieję, podziała na MRKS mobilizująco, a dobrą dyspozycją uda się pokazać także w kolejnej potyczce. Zmierzymy się w niej na własnym stadionie w sobotę - 13 maja z Błyskawicą Drogomyśl, a najprawdopodobniej zmianie ulegnie godzina rozpoczęcia meczu z 17:00 na 13:00.

23. kolejka Profi Credit Bielskiej Ligi Okręgowej:

Sobota, 6 maja 2017, godzina 17:00

Wilkowice


GLKS Wilkowice
MRKS Czechowice-Dziedzice
0:6
(0:3)
Bramki:
0:1 Edwin Barbosa (3 min.)
0:2 Jakub Raszka (25 min. - głową)
0:3 Rafał Adamczyk (31 min. - głową)
0:4 Mateusz Żyła (66 min. - z karnego)
0:5 Dominik Kopeć (76 min.)
0:6 Edwin Barbosa (90+1 min.)

Żółte kartki:
Krzak (35'), Kolarczyk (79') – Ł.Jastrzębski - 2 (24' i 90+3')

Czerwona kartka:
Ł.Jastrzębski (90+3' - za dwie żółte)

Wilkowice: Piotr Walas – Patryk Wrzeszcz, Marek Kolarczyk, Krzysztof Kopeć, Łukasz Szewczyk (65' Michał Pilch) - Krystian Mańkus (65' Maksymilian Cepiga), Kamil Krzak, Tomasz Bydliński, Jakub Pilch (50' Szymon Trybała) - Tomasz Gala (55' Jakub Denys), Rafał Haczek
Trener: Sebastian Gruszfeld

MRKS: Wojciech Rogala – Wojciech Szal (82' Sebastian Bieńko), Rafał Żurek, Łukasz Jastrzębski, Kamil Cichura - Szymon Niemczyk (73' Dominik Gałan), Krystian Patroń, Jakub Raszka (76' Adrian Herok), Rafał Adamczyk (70' Dominik Kopeć) - Mateusz Żyła, Edwin Barbosa
Trener: Marcin Biskup

Skład sędziowski: Kacper Wardas oraz Stanisław Biernat i Grzegorz Wrzecionko (Skoczów)
Widzów: 100

Pozostałe wyniki 23. kolejki Profi Credit Bielskiej Ligi Okręgowej:

KKS Spójnia Zebrzydowice - LKS Bory Pietrzykowice 1:2 (0:0)
LKS Bestwina - RKS Cukrownik Chybie 4:1 (1:1)
KS Kuźnia Ustroń - KS Góral 1956 Żywiec 2:0 (1:0)
LKS Błyskawica Drogomyśl - LKS Pasjonat Dankowice 3:3 (0:2)
LKS Leśna - LKS Metal W.G. Skałka Żabnica 3:1 (1:0)
TS Koszarawa Żywiec - WSS Wisła 1:0 (0:0)
LKS 99 Pruchna - UKS Maksymilian Cisiec 1:0 (0:0)

Aktualna tabela >>


Zobacz także:

Zwycięska passa rezerw przerwana... >>

Rollercoaster w Żabnicy - smutny finisz >>

"Dwójka" z kolejną wygraną >>