Rollercoaster w Żabnicy - smutny finisz
Dodane przez kenzo dnia Maj 03 2017 21:26:32
Świadkami niezwykle emocjonującego pojedynku na specyficznym boisku w Żabnicy byli kibice, oglądający starcie miejscowej drużyny Metalu-Skałki z MRKS-em Czechowice-Dziedzice. Goście prowadzenie objęli już w 19. sekundzie (!), gdy piłkę do siatki skierował Mateusz Żyła, zaś w 7. minucie do wyrównania celną „główką” doprowadził Dominik Natanek. Po przerwie podopieczni Marcina Biskupa dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, dzięki golom Rafała Żurka (54 min.) i Dominika Kopcia (79 min.), ale rywale za każdym razem odpowiadali trafieniami Wojciecha Drewniaka (61 min.) i Dominika Natanka (87 min.). Niestety w drugiej z doliczonych przez arbitra minut, niefortunnie głową własnego bramkarza pokonał Rafał Adamczyk i to gospodarze mogli „rzutem na taśmę” fetować zwycięstwo 4:3 (1:1).

czytaj więcej >>
Tre rozszerzona

Świadkami niezwykle emocjonującego pojedynku na specyficznym boisku w Żabnicy byli kibice, oglądający starcie miejscowej drużyny Metalu-Skałki z MRKS-em Czechowice-Dziedzice. Goście prowadzenie objęli już w 19. sekundzie (!), gdy piłkę do siatki skierował Mateusz Żyła, zaś w 7. minucie do wyrównania celną „główką” doprowadził Dominik Natanek. Po przerwie podopieczni Marcina Biskupa dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, dzięki golom Rafała Żurka (54 min.) i Dominika Kopcia (79 min.), ale rywale za każdym razem odpowiadali trafieniami Wojciecha Drewniaka (61 min.) i Dominika Natanka (87 min.). Niestety w drugiej z doliczonych przez arbitra minut, niefortunnie głową własnego bramkarza pokonał Rafał Adamczyk i to gospodarze mogli „rzutem na taśmę” fetować zwycięstwo 4:3 (1:1).


Już przed premierowym gwizdkiem arbitra pewne było, że na tak małym placu gry założenia taktyczne nie będą miały zbyt wielkiego znaczenia, a o przebiegu spotkania może decydować łut szczęścia i szybkość podejmowanych decyzji. Przystępujący do środowego meczu w mocno okrojonym i eksperymentalnym zestawieniu czechowiczanie, chcieli zrehabilitować się za niepowodzenie w poprzedniej - derbowej konfrontacji, oraz nie dopuścić do powtórki scenariusza z początkowego fragmentu potyczki z Pasjonatem. I w istocie, MRKS dosłownie ekspresowo natarł na rywala, w efekcie czego... goście w rekordowo szybkim czasie objęli prowadzenie. W pole karne po długim zagraniu starał wedrzeć się Barbosa, a pod jego presją z błędu Śliwy skorzystał Żyła i dopadając do piłki na dziesiątym metrze, pewnym strzałem skierował ją do siatki, gdy na stoperze widniała... 19. sekunda (!). Niestety radość z takiego otwarcia środowego starcia nie trwała długo, wszak już w 7. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, najwięcej zimnej krwi w „szesnastce” zachował Natanek i celną „główką” doprowadził do wyrównania. Czechowiczanie szukali prostych środków na ponowne sforsowanie defensywy Metalu-Skałki, a na uwagę w tym miejscu zasługują m.in. próby D.Kopcia z 12. minuty i Żurka z 17. minuty tuż zza linii pola karnego, nie bez trudu odbijane przez Nowakowskiego. Dużo klarowniejszą sytuację miał także w 23. minucie Barbosa, gdyż po centrze Niemczyka z prawego skrzydła pozostawał on zupełnie bez opieki na dziewiątym metrze, jednak jego strzał głową okazał się zbyt wysoki i skończyło się na strachu w ekipie miejscowych. Zespół z Żabnicy przyzwyczajony do swojego specyficznego boiska, najwięcej zagrożenia stwarzał rzecz jasna po rzutach rożnych i wyrzutach z autu, a po jednym z nich - uderzenie Suskiego z 32. minuty niemal z linii bramkowej wyekspediował Szal. Po chwili z szybką kontrą ruszyli przyjezdni, a po uderzeniu Żyły z lewej strony pola karnego, futbolówkę w bok sparował bramkarz gospodarzy, zaś dobitka Niemczyka zatrzymała się tylko na bocznej siatce. Po kolejnej minucie znów niezwykle bliscy szczęścia byli podopieczni Marcina Biskupa, kiedy to techniczną próbę D.Kopcia golkiper Metalu-Skałki świetnie odbił poza linię końcową. W końcowej fazie pierwszej części groźniej atakowała czechowicka drużyna, ale ani Żurek po wrzutce Żyły z rzutu rożnego (37 min.), ani też D.Kopeć minimalnie pudłujący po szybkim wyrzucie z autu (42 min.), nie wykazali się wystarczającą precyzją. Najbliżej wpisania się do protokołu meczowego był jednak Raszka, którego „główka” po kolejnym kornerze Żyły dosłownie o centymetry minęła lewy słupek bramki przeciwnika. Tuż przed zejściem do szatni swoją okazję mieli również gospodarze, na szczęście z dogodnej pozycji po asyście Suskiego nad poprzeczką uderzył Natanek.

O ile pierwsza odsłona toczona była w szybkim tempie, a akcje przenosiły się momentalnie z jednej pod drugą bramkę, to jeszcze większe emocje i zwroty zdarzeń miały miejsce po przerwie. Sygnał ku temu już w 51. minucie dał Suski, który po dośrodkowaniu Szwarca z rzutu rożnego głową trafił w poprzeczkę. 180 sekund później ponownie na prowadzeniu był za to MRKS, a wszystko zaczęło się od strzału z rzutu wolnego Raszki, który odbił Nowakowski, a do futbolówki wpierw dopadł D.Kopeć, by dograć ją w kierunku Adamczyka, a ostatecznie po jego zblokowanym uderzeniu w odpowiednim miejscu znalazł się Żurek i z bliskiej odległości wpakował piłkę do sieci. Niestety podobnie jak miało to miejsce w pierwszej połowie, miejscowi stosunkowo szybko skutecznie odpowiedzieli, bo już w 61. minucie po wyrzucie z autu w narożniku „szesnastki” do futbolówki dopadł Drewniak i świetnym uderzeniem z prostego podbicia trafił w samo „okienko” bramki bezradnego P.Kopcia. Wynik remisowy wyraźnie nie zadowalał żadnej ze stron i obie dążyły do kolejnego gola, a w 70. minucie dwukrotnie próby Żyły po zagraniach Barbosy instynktownie odbijał golkiper Metalu-Skałki. W 77. minucie swoim kunsztem po przeciwległej stronie boiska wykazał się także P.Kopeć, parując w bok silny strzał Suskiego z dwudziestego metra. Wreszcie w 79. minucie po raz trzeci tego dnia na przodownictwo wyszli czechowiczanie, gdy po centrze Żyły z rzutu rożnego piłka w gąszczu nóg trafiła do D.Kopcia i ten z ostrego kąta wpakował ją do siatki. Losy pojedynku definitywnie rozstrzygnąć mogły się w 85. minucie, bowiem po długim zagraniu w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem rywali znalazł się Żyła, lecz górą z tego pojedynku wyszedł Nowakowski. I jak to często w futbolu bywa, ta niewykorzystana okazja momentalnie zemściła się na gościach, choć uprzedzając nieco fakty - spotkała ich nadto surowa kara. W 87. minucie wyćwiczony przez drużynę Żabnicy kolejny wyrzut z autu sprawił, iż piłka spadła na dwunasty metr, skąd bez zastanowienia pod samą poprzeczkę mocno wcelował Natanek. Jakby pecha MRKS-u było mało, w drugiej z trzech doliczonych przez arbitra minut, próbujący przeciąć centrę ze skrzydła Adamczyk niefortunnie głową zaskoczył własnego bramkarza, a że czasu właściwie już nie było - przyjezdni nie mieli już możliwości pokusić się choćby o uniknięcie porażki...

Jak już kilkukrotnie zostało wspomniane, przebieg meczu na specyficznym boisku w Żabnicy miał niewiele wspólnego z rywalizacją na „normalnych” obiektach, ale przyznać trzeba iż czechowiczanie w nietypowych warunkach, aż do samej końcówki radzili sobie całkiem dobrze. Ambicji i woli walki naszej drużynie bynajmniej nie było można odmówić, ale wszystkie starania spełzły niestety na niczym tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra. Cóż, nie pozostaje zatem nic innego jak wyciągnąć odpowiednie wnioski z porażki w takich okolicznościach i skupić się na następnym spotkaniu. Rozegrane zostanie ono już w najbliższą sobotę, a MRKS ponownie na terenie rywala zmierzy się z beniaminkiem rozrywek, zespołem GLKS-u Wilkowice. Początek tej konfrontacji zaplanowany jest na godzinę 17:00.

22. kolejka Profi Credit Bielskiej Ligi Okręgowej:

Środa, 3 maja 2017, godzina 17:00

Żabnica


LKS Metal W.G. Skałka Żabnica
MRKS Czechowice-Dziedzice
4:3
(1:1)
Bramki:
0:1 Mateusz Żyła (1 min.)
1:1 Dominik Natanek (7 min. - głową)
1:2 Rafał Żurek (54 min.)
2:2 Wojciech Drewniak (61 min.)
2:3 Dominik Kopeć (79 min.)
3:3 Dominik Natanek (87 min.)
4:3 Rafał Adamczyk (90+2 min. - sam.)

Żółta kartka:
Drewniak (84')

Metal-Skałka: Andrzej Nowakowski – Dominik Błachut (80' Mateusz Kumorek), Fabian Śliwa, Maciej Węgrodzki, Krzysztof Karpeta - Kornel Adamus (60' Dariusz Chowaniec), Wojciech Drewniak, Paweł Suski, Marcin Kochutek - Adrian Szwarc, Dominik Natanek (90+2' Tomasz Strzałka)
Trener: Adam Śliwa

MRKS: Patryk Kopeć – Wojciech Szal, Rafał Żurek, Łukasz Jastrzębski, Kamil Cichura - Szymon Niemczyk, Jakub Raszka, Rafał Adamczyk, Dominik Kopeć - Mateusz Żyła, Edwin Barbosa
Trener: Marcin Biskup

Skład sędziowski: Piotr Szypuła oraz Paweł Susek i Mateusz Szczepańczyk (Bielsko-Biała)
Widzów: 100

Pozostałe wyniki 22. kolejki Profi Credit Bielskiej Ligi Okręgowej:

RKS Cukrownik Chybie - KS Kuźnia Ustroń 0:2 (0:0)
LKS Bory Pietrzykowice - LKS Błyskawica Drogomyśl 0:3 (0:1)
TS Koszarawa Żywiec - KS Góral 1956 Żywiec 1:1 (1:1)
LKS Pasjonat Dankowice - GLKS Wilkowice 2:0 (0:0)
UKS Maksymilian Cisiec - LKS Bestwina 1:2 (1:1)
LKS Leśna - LKS 99 Pruchna 1:1 (0:1)
WSS Wisła - KKS Spójnia Zebrzydowice 3:1 (3:0)

Aktualna tabela >>


Zobacz także:

"Dwójka" z kolejną wygraną >>

Rezerwy nie zwalniają tempa! >>

Fatalny początek, nieudany pościg... >>