Pewnie, choć nie bez trudu

Po pierwszej odsłonie czwartkowego pojedynku w Chybiu wydawało się, że nic złego piłkarzom MRKS-u się nie przytrafi. Dobrą grę czechowiczanie okrasili trzema golami autorstwa Łukasza Jastrzębskiego (3 min.), Damiana Szczęsnego (33 min. – głową) i Krzysztofa Chrapka (34 min.). Niestety znów przy wysokim prowadzeniu lider tabeli nie zachował odpowiedniej koncentracji, co drużyna Cukrownika skrzętnie wykorzystała i dzięki trafieniom Dariusza Zygmy (47 min), oraz Damiana Wojtonia (63 min) „złapała kontakt” z rywalem. Na szczęście goście przetrwali trudny moment, a w końcowej fazie przypieczętowali zwycięstwo, po tym jak drogę do siatki znaleźli jeszcze Mateusz Żyła (78 min.) i Michał Przemyk (81 min.).

Nietypowo czwartek był dniem kolejnego spotkania piłkarzy MRKS-u, a czechowiczanie udali się tym razem do pobliskiego Chybia na potyczkę z miejscowym Cukrownikiem. Pod nieobecność przebywającego na stażu trenerskim w chorwackim Hajduku Split Piotra Mrozka, z wysokości ławki gości poprowadził duet Marcin SztorcSebastian Szweda i w pierwszej odsłonie miał on wiele powodów do zadowolenia. Lider rozgrywek rozpoczął wszak pojedynek z wysokiego „C”, bo już w 3. minucie mocne i „kąśliwe” uderzenie Ł.Jastrzębskiego znalazło drogę do siatki. Premierowe trafienie dla przyjezdnych poprzedziła podobna próba Chrapka, która jednak nieznacznie minęła słupek. W 18. minucie z powodu urazu Sz.Jastrzębskiego, sztab szkoleniowy MRKS-u zmuszony był skorygować nieco ustawienie, ale nie przeszkodziło to czechowickiej ekipie w dążeniu do podwyższenia prowadzenia. W 24. minucie ładną – zespołową akcję strzałem z okolic osiemnastego metra finalizował Żyła, choć jego zamiary pewnie wyczuł czujny w bramce Nalepa. Po upływie pół godziny gry właściwie pierwsza ofensywna akcja Cukrownika mogła przynieść wyrównanie stanu rywalizacji, na szczęście uderzenie Wojtonia świetnie sparował Rogala, z kolei dobitka Bawoła z idealnej pozycji poszybowała nad poprzeczką. Ta niewykorzystana szansa „zemściła się” na gospodarzach niemal ekspresowo i można rzecz podwójnie… W 33. minucie po dośrodkowaniu Chrapka z prawego sektora boiska, skuteczną „główką” z ostrego kąta popisał się Szczęsny, a ledwie sześćdziesiąt sekund później po dobrym przechwycie Szczęsny zrewanżował się Chrapkowi i ten po wejściu w „szesnastkę” mierzonym strzałem po ziemi nie dał żadnych szans golkiperowi z Chybia. Przed przerwą czechowiczanie dwukrotnie byli jeszcze bliscy powodzenia, bowiem w 41. minucie indywidualną szarże przeprowadził Szczęsny i z jego płaską próbą poradził sobie Nalepa, który też po 120. sekundach efektowną paradą wyekspediował futbolówkę na rzut rożny po strzale Adamczyka z narożnika pola karnego.

Niestety podobnie jak w sobotniej potyczce ze Spójnią, piłkarze MRKS-u na drugą połowę wyszli chyba zbyt rozluźnieni, co rywal wykorzystał już w 47. minucie. Po prostej stracie Patronia piłkę przejął Wojtoń i dograł ją na czternasty metr, skąd nabiegający Zygma uderzył precyzyjnie tuż przy słupku, dając swojej drużynie realne szanse na odwrócenie losów rywalizacji. W 52. minucie po asyście Szczęsnego rywala mógł z kolei „skarcić” Chrapek, ale po minięciu bramkarza Cukrownika nie zdołał on posłać piłki do siatki z niemal zerowego kąta. To co nie udało się filigranowemu zawodnikowi gości, w 63. minucie uczynił Wojtoń, który zachował najwięcej zimnej krwi w podbramkowym zamieszaniu, wynikłym z wcześniejszego wyrzutu z autu. Czechowiczanie na całe szczęście przetrwali trudny moment i w końcowej fazie spotkania przypieczętowali pełną pulę. W 78. minucie po podaniu Przemyka bez zastanowienia z obrębu pola karnego uderzył Żyła i piłka odbiła się od poprzeczki, a następnie całym obwodem przekroczyła linię bramkową, co pewnym ruchem chorągiewką zasygnalizował arbiter boczny. 180 sekund później przyjezdni definitywnie „zamknęli” mecz, a premierowe trafienie w barwach MRKS-u zanotował Przemyk, który po asyście Szczęsnego mocnym strzałem po ziemi zmusił Nalepę do kapitulacji po raz piąty tego dnia. Do ostatniego gwizdka arbitra czechowicki zespół kontrolował już przebieg meczu, a jeszcze w 88. minucie minimalnie nad poprzeczką z okolic linii pola karnego uderzył Herok.

Z pewnością za pierwszą odsłonę MRKS zasługuje na wysokie noty, jednakże czechowiczanie muszą skupić się na poziomie koncentracji w przerwie. Znów bowiem przy pewnym prowadzeniu lider „zgotował” sobie niepotrzebne nerwy i pozwolił rywalowi na uwierzenie w odwrócenie losów spotkania. Na odpoczynek i regenerację nasza drużyna nie ma teraz zbyt wiele czasu, gdyż w najbliższą niedzielę o godzinie 15:00 na stadionie MOSiR podopieczni Piotra Mrozka podejmą LKS Leśna.

23. kolejka Ap-Sport Bielskiej Ligi Okręgowej – 3.05.2018r. /godz.15:00/
Stadion w Chybiu, ul. Sportowa 18


RKS Cukrownik Chybie – MRKS Czechowice-Dziedzice 2:5 (0:3)

Bramki: 0:1 Ł.Jastrzębski (3 min.), 0:2 Szczęsny (33 min. – głową), 0:3 Chrapek (34 min.), 1:3 Zygma (47 min.), 2:3 Wojtoń (63 min.), 2:4 Żyła (78 min.), 2:5 Przemyk (81 min.)

Cukrownik: 99. Roman Nalepa – 16. Andrzej Stokłosa, 14. Tomasz Gandzel, 13. Krystian Tekla, 15. Patryk Ułasewicz – 6. Przemysław Wadas, 5. Damian Wojtoń, 8. Dariusz Zygma, 7. Marcin Urbańczyk (37′ 9. Rafał Szczygielski) – 10. Daniel Poloczek (80′ 19. Piotr Stokłosa), 11. Błażej Bawoł
Trener: Krzysztof Dybczyński

MRKS: 99. Wojciech Rogala – 8. Łukasz Jastrzębski, 5. Szymon Jastrzębski (18′ 15. Adrian Herok), 14. Rafał Żurek, 18. Ariel Dzionsko – 9. Rafał Adamczyk (66′ 17. Michał Przemyk), 4. Łukasz Szędzielarz, 10. Krystian Patroń, 6. Damian Szczęsny (84′ 2. Kamil Cichura) – 19. Krzysztof Chrapek (82′ 7. Jakub Raszka), 11. Mateusz Żyła
Trener: Piotr Mrozek

Żółte kartki: Szczygielski (41′), A.Stokłosa (90+2′), P.Stokłosa (90+3′) – Patroń (61′), Chrapek (66′)
Widzów: 180
Skład sędziowski: Wojciech Sajbor oraz Aleksander Sajbor i Tomasz Sajbor (KS Żywiec)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *